Untitled Document

A. Pluszka Flauta

"Flauta" może być opowieścią o człowieku, u którego zatarły się granice empatii. Ale może o tym, jak to, co się zdarza bohaterowi, zaciera w nim radość i spontaniczność. Może też być o tym, co się dzieje, kiedy uczucia przestają znaczyć i o tym, co się dzieje, kiedy negatywnych i wyniszczających uczuć jest za dużo. I może być o tym, że jest taki punkt, za którym nie ma wiatru, nadymającego żagiel, i tkwi się w bezruchu.
Adam Pluszka

Czy twoi rodzice zrezygnowali ze swojej sypialni na rzecz powiększenia kuchni o twoją klitkę i dostał ci się w ten sposób większy pokój? Czy w siódmej lub ósmej klasie wymyśliłeś sobie, że chciałbyś umieć zatrzymywać czas? Czy wpadłeś na to na lekcji biologii? A może chemii? Czy widziałeś nago kobietę, której dorastanie obserwowałeś z dnia na dzień? Czy rzucasz torbę z brudnymi rzeczami do łazienki z nadzieją, że samo się wypierze? Czy kiedy usłyszałeś proste polecenie: "Weź i bądź", wziąłeś po prostu i po prostu byłeś? Jeśli na jedno z tych pytań odpowiesz twierdząco, weź i poczekaj z Pluszką na wiatr, bo wszystko wskazuje na to, że napisał powieść dla ciebie i dla twojej żaglówki.
Darek Foks

Ułożyć narrację wedle porządku opowieści autobiograficznej, ale tylko po to, żeby ujawnić niespójność i fragmentaryczność tej narracji. Opowiedzieć o zdarzeniach, które mogłyby stanowić reprezentację losu kogoś, kto urodził się w Polsce jakieś 30 lat temu i jakoś przeżył w tym kraju swoją młodość - ale po to jedynie, aby natychmiast odmówić przedstawionym zdarzeniom mocy reprezentowania czegokolwiek i odkryć, że doświadczenie jednostki jest nieprzekładalne na żaden ogólny porządek. Opowiadać o miłości, erotyce i seksie - i dojść do całkowitego zobojętnienia. Oto paradoksy, na których opiera się książka Adama Pluszki. Ale największy paradoks jest taki: opowieść Pluszki o flaucie, bezwolnym upływaniu, traceniu i zatracaniu, dzięki swej niecodziennej, drugoosobowej formie narracyjnej okazuje się czymś żywym, zajmującym i nie pozbawionym poetyckiego smaku. Jest to cierpki smak - ale taki właśnie jest smak dojrzałości. Także dojrzałości pisarskiej.
Andrzej Skrendo

Bardzo intensywna opowieść o współczesnym Casanovie, który właśnie zamiera. Wielce smutne przedstawienie współczesnego Don Juana, który za nic nie jest w stanie uwierzyć. Książka stylistycznie zimna, a emocjonalnie wrząca. Trzymająca w napięciu, bardzo prawdziwa, niezwykle rzeczywista, porażająco polska. Cisza przed burzą.


 
zaproszenia ślubne : dr nona : kawa : stoły : tłumaczenie kraków